Słów kilka wróbla Ćwirka, czy jak to tam leciało…

•Lipiec 12, 2010 • Dodaj komentarz

Pragnę podzielić się wrażeniami z mojego dotychczasowego pobytu w stolicy…

Ale to miasto jest shitowe… Duże, brudne, szare… w centrum stoi jakieś brzydactwo, pełno ludzi i w ogóle shit maksymalny. W niektórych sklepach na ladzie jest tylko cukier i groszek w puszce (poważnie). Ludzie się pchają, na tramwaj wieczorem czeka się godzinę…

No i opis Łodzi gotowy 😉

A tak poważnie… Mokotów jest piękny i zielony, metro szybkie i punktualne, ludzie może i wiecznie gdzieś biegają, ale ci, których ja spotykam są bardzo mili, nawet bezdomni na centralnej proszący o fajkę zawsze życzą miłego dnia 🙂

.

Jest to również dobry moment, żeby podziękować Sóókej za odwiedziny w weekend 🙂 A przy okazji można również pośmiać się z Josephinki, którą przechytrzył bezkręgowiec… HAHAHA głowonóg okazał się lepszy 😀 J. założyła się, że będzie lepsza od ośmiornicy przepowiadającej wyniki meczów MŚ w RPA 🙂 długo szły łeb w łeb, ale ośmiornica wygrała. Mina Josephinki po gwizdku kończącym mecz finałowy – bezcenna. Dawno nie słyszałam takiej wiązanki pod adresem głowonoga i Hiszpanów. Nawet wuwuzele nie dałyby rady tego zagłuszyć 🙂

.

Można również pośmiać sie ze mnie. Godzina 14.00, +38 stopnii, idę na rower z myślą, że odwiedzę sobie Wilanów. Oczywiście padłam w połowie drogi i nie pamiętałam jak wrócić. Na szcześćie J. mnie dzielnie pokierowała przez miasto 🙂 Od tej pory nie ruszam się dalej niż 100 metrów od trasy metra… Pewnie J. da mi szlaban teraz i obetnie kieszonkowe 😦

XOXO,

Starshefa

PS. Hoduję sobie pelargonkę. Jest niezywkła, bo pustynna 😀

Reklamy

w czasie pracy dzieci się nudzą…

•Lipiec 2, 2010 • Dodaj komentarz

Z cyklu „co śmieszy finansistów”

.

Damsko-męski słownik rachunkowości na każdy dzień miesiąca:

1. Amor inaczej – amortyzacja

2. Cnota – kapitał

3. Pierwszy mężczyzna w życiu kobiety – bilans otwarcia

4. Pierwsza kobieta w życiu mężczyzny – miejsce powstawania kosztów

5. Pierwsza wizyta w domu przyszłego męża – inwentaryzacja

6. Zaręczyny – zobowiązania krótkoterminowe

7. Małżeństwo – zobowiązania długoterminowe

8. Żona – urządzenie techniczno-produkcyjne

9. Mąż – środek trwały

10. Posag – budżet finansowy rachunku zysków i strat

11. Noc poślubna – środki trwałe w budowie

12. Żona w ciąży – dostawy w drodze

13. Pierwsze dziecko – wyrób własnej produkcji

14. Dziecko „listonosza” – usługi obce

15. Dzieci nieślubne – dostawy niefakturowane

16. Romans z przyjaciółką – udział w innym przedsiębiorstwie

17. Przyjaciółka w ciąży – inwestycje rozpoczęte w innym przedsiębiorstwie

18. Alimenty – wydatki pozaplanowe

19. Przyjaciel żony – czyny społeczne, outsourcing

20. Prezent dla przyjaciółki – inwestycje w obiektach dzierżawionych

21. Żona na wczasach – materiały w przerobie

22. Mąż na wczasach – koszty badań i rozwoju

23. Pocałunek przed ślubem – zaliczka na poczet przyszłych dostaw

24. Pocałunek po ślubie – rezerwy na zobowiązania

25. Viagra – efekt dźwigni operacyjnej

26. Pamiętliwa żona – długoterminowe rozliczenia międzyokresowe

27. Teściowa – jednostka dominująca

28. Teść – jednostka współzależna

29. Powrót nietrzeźwego męża do domu – rachunek decyzyjny w warunkach ryzyka, rozliczenie niedoborów

30. Żona na zakupach – straty nadzwyczajne, rozliczenie zakupu

31. Rocznica ślubu – rozliczenie kosztów działalności

.

XOXO

Josephinka

potwory i spółka

•Czerwiec 21, 2010 • 2 Komentarze

Potwór numer 1:

Że jestem Narcyzem każdy wie lub przynajmniej się domyśla. Trudno nie być Narcyzem kiedy jest się chodzącym ideałem, a jeżeli ktoś ośmiela się temu sprzeciwić to…

No właśnie. Starshefa popełniła błąd obejrzenia ze mną Alicji i zakochałam się w postaci Czerwonej Królowej.  Co prawda nie jest ona tak idealna, wspaniała, cudowna itp itd jak ja, ale jest równie wredna 😀 Od wczoraj moim ulubionym tekstem jest „SKRÓCIĆ O GŁOWĘ!!” wypowiadane z częstotliwością co  10 minut….

Więc jeśli ktoś odważy się sprzeciwić, ze jestem boska i jedyna w swoim rodzaju to…. „ŚKRÓCIĆ O GŁOWĘ!!”

.

Nigdy już nie powiem do taksówkarza „Jak najszybciej”! Chociaż…. ta adrenalina, kiedy myślałam, że zginę na co drugim skrzyżowaniu…. Sporty ekstremalne się chowają i do tego w nowej pracy sami mi za to płacą 😉 Jakby coś to na mój pogrzeb tylko konwalie i stokrotki. Jeśli zobaczę róże to obiecuję, ze wstanę z tego grobu, a wtedy nie ręczę za siebie! 😉

.

Potwór numer 2.

Tego potwora sama stworzyłam, chociaż efekt przerósł moje oczekiwania:

1) Ja mogę kochać Warszawę i Mokotów, ale Starshefa nawet o innych dzielnicach słuchać nie chciała! Miesiące indoktrynacji nie poszły na marne. Tym sposobem już za parę dni za dni parę wezmę plecak swój i… przeprowadzamy się do nowego mieszkania. Co prawda dojście do pracy zajmie mi pieszo AŻ około 15 minut, ewentualnie mogę jechać AŻ jeden przystanek metrem, ale poświęcę się dla niej i jakoś przeżyję te mega dłuuuuugie dojazdy 😉

2) Zupełnie nieświadomie wymyślilam piosenkę. Kreatywności wystarczyło mi zaledwie na jedną linijkę tekstu i żałuję, że w ogóle cokolwiek wymyśliłam, bo Starshefa mi to teraz ciągle śpiewa 😦

3) I jest dla mnie niemiła. postanowiłam zostać generałem floty, rozpętać i wygrać III wojne światową a ona to sabotuje i zabrała mi telefon, krandziejka 😉

.

Potwóry razem:

Dzięki Fiszowi oglądałyśmy pewien teledysk. W trakcie:

Starshefa: czy to są latające penisy?

Josephinka: dlaczego ona ma wyrzutnie na biuście?

Starshefa: tam są latające penisy a ty sie zastanawiasz dlaczego ona ma rakiety na biuście?!

.

Oglądamy dalej:

Starshefa: Jeśli ten latający penis zaraz wystrzeli to….

Wstydziłbyś się Fiszu takie teledyski wysyłać! 😉

.

XOXO

Josephinka

.

Ja chciałam tylko powiedzieć, że grała w statki całą drogę z Łodzi do Warszawy, prawie rozładowała mi telefon, a ludzie w przedziale zaczęli się na nią dziwnie patrzeć, bo wyglądała jakby zaraz miała kogoś zamordować i wydawała z siebie dziwne odgłosy.  Chyba poczuła zew krwi 🙂

.

Drugą rzeczą jest fakt, że powinien nastapic wielki powrót disco polo w Polsce. Vivat Shazza, Boys i Skaner! Nie wstydzę się przyznać, że jako dziecko kochałam się w wokaliście Boysów. 🙂 a „Lato w Kołobrzegu” i „Dziwiętnaście miał lat” to piosenki mojego (jak widać niezbyt udanego muzycznie) wczesnego dzieciństwa. 😉

.

PS. Wbrew obiegowej opinii, to nie ja grałam w teledysku do „Ole Olek na prezydenta tylko ty”

.

34 sekunda. Podobienstwo uderzające:

So happy I could die…

•Maj 4, 2010 • 2 Komentarze

Powiem tylko jedną rzecz… wczoraj wracałam do Łodzi, przez Warszawę i mój kochany brat był na tyle kochany, że pokazał mi moja ukochaną Elektrociepłownię Żerań 😀 teraz mogę spokojnie umierać… A nie… jeszcze Stacja Pomp Rzecznych została 😦

PS. Congrats to J. 🙂

Faza na dziś:

Bat for Lashes – Sweet Dreams

myślenie jest przereklamowane

•Kwiecień 27, 2010 • Dodaj komentarz

Zajęcia z licealistami:

Licealista 1: bo na testach w szkole najlepiej zaznaczyć wszystkie odpowiedzi takie same i jest większa szansa, że się trafi

Josephinka: a może byście się chociaż postarali zastanowić, które odpowiedzi są prawidłowe…

Licealista 1: ale to nie ma sensu. zawsze jak mi się wydaje, że wiem to pani w szkole i tak uzna, że jest źle

Licealista 2:  ja miałem ostatnio w szkole sprawdzian z articles i wpisałem wszędzie „the”

Josephinka (z politowaniem): i jak na tym wyszedłeś?

Licealista 2: miałem najwięcej punktów z całej klasy. Czwórkę dostałem 😀

I jak ja mam ich przekonać, że myślenie się opłaca? <załamka>

.

Ja już straciłam nadzieję, dlatego poprzestaję na praniu im mózgów i narzucaniu własnej ideologii, każąc tłumaczyc zdania: Lady Gaga jest piekniejsza niż Beyonce. Lady Gaga jest mądrzejsza niż B. Obama, itp. 😀 Niedługo zorganizuję konkurs na najlepsze wykonanie piosenki Gagi i na najlepszego sobowtóra 😀 a później wyrzucą mnie z pracy i zakmną w kryminale… 😉

.

Jeszcze mi się przypomniało z tych samych zajęć. Fiszu w hołdzie dla ciebie 😉 :

Licealista 2: musi mnie pani pochwalić, bo dostałem piątkę z angielskiego

Josephinka: za co niby?

Licealista 2: bo wystawiliśmy „Sen nocy letniej” na akademii w szkole

Licealista 1: i kogo grałeś?

Licealista 2: Ścianę!

Joesphinka i Licealista 1: wybuch śmiechu

Licealista 2 zaczyna recytować po polsku swój tekst

Josephinka: czemu wy to po polsku wystawialiście, a piątkę masz z angielskiego?

Licealista 2: przecież nie będę się kłócił z moją anglistką, że nie chcę 🙂

No comment!

.

Kilka tygodni wcześniej:

Licealista 1: wy też byliście na targach szkół w tym roku w Pałacu Kultury?

Licealista 2: nie, a ty byłeś?

Licealista 1: no i miałem przekonywać ludzi, żeby poszli do naszego liceum

Licealista 2: i co tam robiłeś?

Licealista 1: rozdawałem ulotki i jeździłem windą w górę i w dół

Licealista 2 i Josephinka: wybuch śmiechu

.

Będzie mi ich brakować 😉

„Gadanie jest chyba największą przyjemnością”

•Kwiecień 24, 2010 • Dodaj komentarz

Chciałam tylko powiedzieć, że zostałam okradziona! Złodziejem okazała się firma Era Polska Telefonia Cyfrowa Sp. z o.o! 🙂 Próbują mi wmówić, że wydzwoniłam w tym miesiącu 1247 min i napisałam 1691 sms-ów i wszystko pod jeden numer. Numer panny Josephinki. Dodając do tego szczątkowe należności za opłaty za telefony i wiadomości do innych ludzi, wychodzi 250 zł rachunku. Jest to niemożliwe….

*sprawdza fakturę i rachunek szczegółowy*

A jednak to możliwe… J. koniec z sms-ami o treści „hahaha głupawka” i „zaśpiewaj mi coś” 🙂

.

You’ve left me speechless, so speechless… że aż muszę ci to napisać w sms-ie 😉

.

Puść mi sygnał to zadzwonię i mi to powiesz. Za to nie płacę 🙂

Tak w ogóle to trzeba coś oficjalnie oświadczyć. J., musimy się przyznać kogo kochamy 🙂

.

No tak…. wyda sie w końcu… Kochamy tę samą osobę… Miłością prawdziwą i ponadczasową… Myślę, że mogę mowić za nas obie, że nikogo do tej pory nie kochałyśmy tak mocno… W tej sytuacji jesteśmy skazane na trójkąt z….

.

Lady Phinka, czyń honory w imieniu swoim i moim – Lady Agi

.

Proszę Państwa! Oficjalnie oświadczam, że obie kochamy Lady Gagę. Liczymy na Państwa błogosławieństwo na dalszej drodze naszego życia. 😉

.

Błogosławieństwo Państwa i sąsiadów 😉 W ogóle to miłość kiełkuje od kilku miesięcy i w końcu wybuchła z siłą bomby atomowej 🙂

.

Dzisiejszy dialog:

Josephinka: Ale Aga…

Starshefa: Lady Aga!

.

Fazy na dziś:

Lady Gaga – Alejandro

Lady Gaga – Speechless

XOXO,

Lady Phinka & Lady Aga

najbardziej niebezpieczny materiał świata

•Kwiecień 16, 2010 • Dodaj komentarz