z pamiętnika młodego wynalazcy…

Poprosiłam Starshefę, żeby mi zrobiła kawę ze spienionym mlekiem.  Oczka jej się zaświeciły… a niech dziecko ma trochę radości w życiu i pobawi się spieniarką.

Siedzę sobie grzecznie w pokoju nie wadząc nikomu, kiedy nagle dobiegły mnie z kuchni jakieś dzikie krzyki. Huh?

Do pokoju wpada Starshefa oblana mlekiem i ze spieniarką wplątaną we włosy. Chyba wolę nie wiedzieć jak tego dokonała, ale pół godziny zajęło wyplątanie tego (byłoby szybciej z golarką ale mi zabroniła) 

Hmmm… kawy z mlekiem się chyba nie napiję, ale może kiedyś będę mogła się pochwalić, że znałam osobiście odkrywcę spieniarki do włosów… Takie rzeczy tylko ze Starshefą 🙂

XOXO

Josephinka

.

Zaatakowała mnie, kiedy sięgałam mleko z lodówki. Dałam się podejść 😉

Zapomniałaś jeszcze dodać, że rower wybuchł 🙂 

Reklamy

~ - autor: Jeszcze jedna książka w dniu Maj 22, 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: