Pędzone z wiatrem poprzez świat szeroki…

Prosze Państwa,

oficjalnie następuje koniec świata. Dwa downy (gdyby ktoś miał wątpliwości mówimy o sobie) znalazły w końcu Wisłę 🙂

Mamy nowe hobby – wspólne wielogodzinne przemieszczanie się po mieście na jednośladach.  Stwierdziłyśmy, że Warszawa jest miastem zajebiście przyjaznym rowerom. Nawet kierowcy są mili i ustępują miejsca. Ze starymi babami jest większy problem bo z premedytacją zajmują całą przestrzeń, dlatego wyjeżdżamy dopiero po zmroku. Co prawda nie mamy oświetlenia z przodu, bo Starshefa nie ma wcale, a Josephinki nie działa, ale dajemy radę. Zresztą nasze gadanie z daleka słychać, co czasami doprowadza nas do niezauważenia przeszkód na drodze w postaci innych ludzi na przykład, ale to tylko mały problem. Nie mamy również dzwonka, ale hamulce Starshefy są i tak dużo bardziej donośne. 🙂

Ogólnie uważamy, że miasto jest piękne szczególnie w nocy, a nasz mały kwadracik na Mokotowie („kwadracik” to nie mieszkanie, bo to mamy „100-metrowe”) kochamy ponad wszystko.

Szczególne pozdrowienia należą się operatorom śmieciarek oraz paniom zamiatającym ulice, którzy na zmianę budzą nas codziennie o 6 rano, ale opanowałyśmy do perfekcji zasypianie chwilę później. Buziaki również dla pana wiolonczelisty z IV piętra. Coraz lepiej panu idzie. Dziś nawet nie miałyśmy ochoty Pana zabijać.

Na koniec przytoczymy naszą rozmowę odnośnie zdrowego trybu życia lansowanego przez J. po tym jak Starshefa wróciła do Warszawy po tygodniowej nieobecności:

Josephinka: bo ja teraz biorę śniadanie do pracy

Starshefa: ale poważnie bierzesz?

J: no nie, bo ciebie nie było i nie mial mi kto robić, ale teraz już mogę 🙂

S: a jak mnie nie będzie to mam ci zrobić kanapki na każdy dzień tygodnia i zostawić w lodówce?

J: nio <robi smutną minkę>

S: załamka

XOXO

S. & J.

Faza na dziś: Skaner – Nadzieja (zazwyczaj to śpiewamy jeżdżąc po mieście, z podziałem na role oczywiście. Szykujemy się na podbój karaoke w barze Tola na Polu mokotowskim 😉 )

Reklamy

~ - autor: Starshefa w dniu Lipiec 23, 2010.

Jedna odpowiedź to “Pędzone z wiatrem poprzez świat szeroki…”

  1. „downy” pod palac bronic krzyza;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: